|
:: Behawioryści ::
|
|
|
:: Książki ::
|
|
|
:: Aktualnie on-line ::
|
|
 |
Aktualnie jest 12 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
|
|
:: Szukaj ::
|
|
|
:: Nasze banery ::
|
|
|  |
| Marek Stroba: Pies w zaczarowanym ogrodzie |
|
 |
lek. wet. Marek Stroba
|
Kochamy nasze psy, ale kochamy też ogrody. Czy pies swobodnie biegający po działce zawsze oznacza połamane rośliny, kopanie dołków oraz załatwianie potrzeb fizjologicznych w dowolnym miejscu? Na pytania odpowiada lek. wet. Marek Stroba, z gabinetu weterynaryjnego
w Częstochowie
Jak przygotować ogród dla naszego zwierzaka, aby był dla niego miejscem bezpiecznym? Ogród ma być zarówno dla nas, jak i dla naszego psa miejscem przyjemnym, a nie pełnym pułapek i zagrożeń. Dlatego pamiętajmy o tym, że chroniąc rośliny, nie możemy narażać zwierzaka na skaleczenia i kontuzje. Zatem nie ogradzajmy rabatek, czy pojedynczych roślin, zaostrzonymi kołkami lub prętami, wbitymi na sztorc. Nie róbmy także nagłych uskoków terenu w miejscach, w których pies na pewno będzie biegał, a więc np. w okolicy ogrodzenia naszej posesji. W miejscach tych nie wykładajmy podłoża płytami chodnikowymi lub innymi elementami, pomiędzy którymi są duże, wolne przestrzenie. Może to doprowadzić do kontuzji kończyn psa. Dlatego lepiej pozostawić wzdłuż płotu ubity pas ziemi. Zastanówmy się również nad tym, jakie rośliny będziemy mieli w swoim ogrodzie. Proponuję, aby rośliny o długich, ostrych kolcach i cierniach, królowały na działkach naszych sąsiadów, którzy mają rybki akwariowe. Uczulam jeszcze na jedną bardzo istotną sprawę, a mianowicie na opryski stosowane w ogrodzie. Pamiętajmy, że są to środki chemiczne i najlepiej tego dnia, kiedy dokonujemy tych czynności, nie wypuszczać psa.
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 07-07-2010 o godz. 03:12:28 (38 odsłon) (Czytaj więcej... | 5050 bajtów więcej | Marek Stroba | Wynik: 0) |
| Agnieszka Janeczek: Lęk separacyjny |
|
 |
lek. wet. Agnieszka Janeczek
|
Zespół lęku separacyjnego jest zaburzeniem emocjonalnym, które można określić jako chorobę cywilizacyjną zwierząt XXI wieku. Według literatury światowej od 20-40% psów cierpi
z powodu lęku separacyjnego, co jednoznacznie ukazuje skalę problemu.
Na pytania odpowiada lek. wet. Agnieszka Janeczek z przychodni weterynaryjnej
we Wrocławiu.
Jakie są objawy i u jakich psów występuje najczęściej lęk separacyjny?
Do rozwoju tego typu zaburzeń dochodzi wskutek niewłaściwej socjalizacji oraz zaburzonej relacji człowiek-zwierzę. Chodzi tutaj głównie
o nadmierne przywiązanie właściciela do psa, czy kota i odwrotnie. Powoduje to, że w momencie, kiedy zwierzak jest odseparowany od stada (rodziny
czy konkretnej osoby) występują
u niego silne reakcje stresowe objawiające się niszczeniem przedmiotów, szczekaniem, wyciem, czy zabrudzeniem mieszkania poprzez niekontrolowane oddawanie kału lub moczu. Czasami do objawów może dołączyć anoreksja lub depresja. Objawy te ujawniają się tylko pod nieobecność właściciela lub osoby, z którą pies jest najbardziej związany.
Praktycznie psy wszystkich ras są narażone na wystąpienie zaburzeń lękowych – wszystko zależy od samej socjalizacji i od naszego dalszego postępowania ze szczeniakiem. Aczkolwiek wśród moich pacjentów najczęściej z tym problemem spotykam się wśród ras beagle, owczarek niemiecki, spaniel czy bokser, ale kundelki też oczywiście się zdarzają. Znaczenie ma również wielkość psa, ponieważ im większy pies, tym szkody są bardziej widoczne.
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 09-06-2010 o godz. 11:12:53 (157 odsłon) (Czytaj więcej... | 4678 bajtów więcej | Agnieszka Janeczek | Wynik: 0) |
| Joanna Ogińska-Czaja: Kocie zabawy |
|
 |
lek. wet. Joanna Ogińska-Czaja
|
Zabawa dla wszystkich bez wyjątku kotów jest tak naprawdę treningiem. Właśnie poprzez ten trening koty zdobywają i doskonalą swoje umiejętności łowieckie. Taka zabawa to również nauka kontaktu z osobnikami tego samego gatunku.
Na pytania odpowiada lek.wet. Joanna Ogińska-Czaja, spec. chorób psów i kotów. Przyjmuje
w przychodni weterynaryjnej
w Bydgoszczy.
Czy koty są równie chętne do zabawy jak psy?
Chociaż koty mają całkowicie odmienny charakter socjalny niż psy, na zabawę poświęcają równie dużo czasu. Mimo że koty sprawiają wrażenie, iż wolą chodzić własnymi ścieżkami i trzymać dystans z domownikami, to jednak lepiej rozwijają się i są szczęśliwsze, gdy pozostają w dobrym kontakcie z właścicielem.
Młode kociaki są bardzo ruchliwe, zwinne
i skoczne. Normalnym zwyczajem kota jest wskakiwanie na podwyższone powierzchnie: blaty stołu, telewizor, różne meble, kominek... Zręczność tych zwierząt jest niebywała i niedościgniona dla innych gatunków – zwłaszcza dla psów.
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 05-03-2010 o godz. 09:49:48 (154 odsłon) (Czytaj więcej... | 4698 bajtów więcej | Joanna Ogińska-Czaja | Wynik: 0) |
| Katarzyna Oręziak: Adopcja zwierzaka to poważna sprawa |
|
 |
lek. wet. Katarzyna Oręziak
|
Coraz więcej osób decyduje się na przygarnięcie dorosłego psa ze schroniska. Przed wizytą w przytulisku warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Przede wszystkim: Czy jestem w stanie zaopiekować się podopiecznym na czterech łapach, przez najbliższych kilka, kilkanaście lat?
Na pytania odpowiada lek. wet. Katarzyna Oręziak, specjalista chorób psów i kotów,
z Centrum Małych Zwierząt
w Stalowej Woli.
Jakiego psa wybrać?
Najchętniej adoptowane są psy rasowe. Potencjalni opiekunowie zaślepieni są wizją posiadania szlachetnie urodzonego czworonoga za nieduże pieniądze,
a po kilku dniach okazuje się, że pies jest np. agresywny lub przewlekle chory. Wtedy niektóre psy ponownie trafiają do schroniska. A przecież spośród mieszańców też możemy wybierać, bo są bardzo różne pod względem wyglądu, zachowania, temperamentu i jest trochę prawdy w tym, że generalnie rzadziej chorują. Do mieszkania w mieście lepiej wybrać małego lub średniego psa. Do pilnowania podwórka – długowłosego, gdyż łatwiej zniesie zimowe chłody. Powszechnie uważa się, że adopcja szczenięcia jest gwarancją bezproblemowego wychowania. Tymczasem przygarnięcie dorosłego, ukształtowanego psychicznie czworonoga jest często lepszym rozwiązaniem. Starsze psy mają ukształtowany charakter, a codzienna opieka nad nimi nie wymaga tak dużo czasu i zaangażowania jak w przypadku szczeniąt.
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 03-02-2010 o godz. 15:52:43 (182 odsłon) (Czytaj więcej... | 3849 bajtów więcej | Katarzyna Oręziak | Wynik: 3) |
| Informacje: ARTYŚCI ZWIERZĘTOM - wystawa i aukcja. |
|
Aukcja dzieł polskich artystów plastyków ze specjalnym udziałem prac malarza amatora Jerzego Gila,
przebywającego w zakładzie karnym w Grudziądzu. (Jerzy Gil jest opiekunem i obrońcą więziennych
kotów, czytaj: canis.org.pl/fundacja/grudziadz2008.htm ) Udział w akcji zapowiedzieli m.in twórcy: Krystyna Brzechwa, Adela Szwaja, Dorota Brodowska, Renata Bulicz, Izabela Chludzińska, Bogna Czechowska, Maria Elsner Michalska, Urszula Łojko, Małgorzata Wasylewska, Olga Wolniak, Anna Ziaja, Marcin Bogusławski, Tomasz Dominik , Janusz Dziurawiec, Piotr Hertel, Lech Jampolski , Anatol Karoń, Kamil Mirkowicz, Piotr Młodożeniec, Andrzej Popiel, Piotr Zaborowski.
Aukcja na rzecz bezdomnych zwierząt prowadzona przez Jarosława Boberka i Pawła
Ptaszkiewicza odbędzie się w sobotę 24 października 2009 o godz. 17.30. w Galerii NIGDY-NIGDY na
ul.Grochowskiej 282 na warszawskiej Pradze Południe.
Wystawa dzieł sztuki przeznaczonych na aukcję odbędzie od 18.10 do 23.10, w godzinach 16-19 (lub po wcześniejszym uzgodnieniu w innych godzinach) w Galerii NIGDY-NIGDY.
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 09-10-2009 o godz. 08:34:06 (193 odsłon) (Czytaj więcej... | 1707 bajtów więcej | Informacje | Wynik: 0) |
| Informacje: Światowy Dzień Kota 2009 |
|
Koty są dziś najpopularniejszymi zwierzętami domowymi, goszczą one w około 33% domów w Polsce, wygrywając pod tym względem konkurencję z psami. Mimo iż na przestrzeni lat spotykały je różne losy, dziś są coraz bliższe ludziom. Koty zawsze fascynowały swym majestatycznym pięknem i elegancją ruchu. Zawsze miały też swych zagorzałych wrogów i fanatycznych wielbicieli.
W starożytnym Egipcie koty codziennie miały swoje święto. Obecnie Światowy Dzień Kota obchodzi się 17 lutego. Skąd właśnie ta data? Dokładnie nie wiadomo, okoliczności ustanowienia tego święta są owiane tajemnicą. Idea uczczenia kotów specjalnym świętem w czasach współczesnych powstała najprawdopodobniej we Włoszech. Koty ze wszystkich miast świata najbardziej upodobały sobie bowiem Rzym. W ruinach Koloseum i w wąskich uliczkach Wiecznego Miasta mieszka niezliczona ilość tych zwierząt.
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 04-02-2009 o godz. 11:02:42 (299 odsłon) (Czytaj więcej... | 8635 bajtów więcej | Informacje | Wynik: 0) |
| Katarzyna Oręziak: Katarzyna Oręziak - odpowiedzi na listy (cz. 3) |
|
Witam Państwa!
Mamy 2 letniego dalmatyńczyka-mieszańca, który jest u nas od 2-go
miesiąca życia.Mieszkamy w bloku w małej miejscowości Opoczno w
woj.łódzkim.Problem z psem polega na tym, że od roku, mimo że nikt go
tego nie uczył,pies pilnuje śpiącego lub leżącego innego członka
rodziny.Na początku było to nawet zabawne ale w ostatnim okresie stał
się przy pilnowaniu agresywny i nawet doszło do dwukrotnego ugryzienia
dzieci w rękę, co przy jego rozmiarach staje się niebezpieczne. Kiedyś w
audycji pani Sumińskiej dowiedziałem się że jeśli pies robi się
agresywny należy go wykastrować.Weterynarz w naszej miejscowości
stwierdził, że to może pogorszyć sytuację a jeśli pies już raz ugryzł
domownika to należy psa uśpić.Wbrew żony nie zgodziłem się na to, gdyż w
innych sytuacjach jest miłym,spokojnym, radosnym i posłusznym
psem,przyjaznym nawet wobec ludzi obcych.Jest agresywny tylko w tym
jednym przypadku-chroniąc śpiącego.W naszej miejscowości nie ma ani
treserów ani zoopsychologów, dlatego zwracam się do Was o poradę, jak go
tego oduczyć.Jesteśmy z nim bardzo związani i dlatego nie zgodziłem się
na autonazję.Ale co będzie jeśli sytuacja się powtórzy.Nie będę mógł go
już uratować.Dlatego jeszcze raz proszę o pomoc i skuteczną
poradę.Proszę Was pomóżcie nam.
Pozdrawiam
Marek
Kastracja może zmniejszyć agresję u samca. Wysoki poziom testosteronu powoduje, że pies jest skory do konfliktów i rywalizacji o wyższą pozycję w stadzie. Z pewnością pies , który raz pogryzł człowieka nie będzie miał oporów przed kolejnym atakiem.
Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna.
Co robić:
- Należy unikać wchodzenia do pokoju, w którym przebywa pies. Ryzyko agresji jest większe , gdy w pomieszczeniu znajduje się członek rodziny lub ulubiony przedmiot.
- Zanim przekroczymy próg wspomnianego pokoju należy przywołać psa. Mozna skusić go smakołykiem, następnie odprowadzić na miejsce.
- Na kilka godzin dzienne należy psa odizolować od domowników. Najlepiej zamknąć w pokoju gdzie ma własne posłanie. Robimy to, aby pies przestał kontrolować każdy nasz ruch. Stracił wysoką pozycję w stadzie.
- Co do kastracji, nie zaszkodzi a pomóc może. Uważam, ze warto ją przeprowadzić, tym bardziej ze agresywny pies nie powinien być rozmnażany. Nie spodzewam się , że pupil nagle zmieni się w pokornego baranka. Ale, w niektórych przypadkach agresja znacznie maleje.
- Kolejnym krokiem terapeutycznym jest wprowadzenie leków psychotropowych, może przepisać je opiekujący się psem lekarz weterynarii.
lek. wet. Katarzyna Oręziak
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 14-01-2009 o godz. 20:06:11 (888 odsłon) (Czytaj więcej... | 16318 bajtów więcej | Katarzyna Oręziak | Wynik: 3) |
| Katarzyna Oręziak: Katarzyna Oręziak - odpowiedzi na listy (cz. 2) |
|
Zwracam się z prośbą o pomoc. Dotyczy ona mojego 10-miesięcznego kocurka,
jest wykastrowany, mieszka w domu, rzadko kiedy wychodzi na spacery (na
smyczy). Jest nierasowy. Mam z nim kilka problemow, miedzy innymi taki, że
jak zalatwi sie w kuwecie i zrobi stolec to zasypuje go najpierw podkladem,
ale pozniej zaczyna przeciagac i zdejmowac ze stolika i podlogi ubrania,
kartki i bielizne, chcac zakryc jego "dzielo". Jest to bardzo irytujące,
poniewaz za kazdym razem ubrania i dokumenty sa cale brudne od...kupy. Nie
mam pojęcia co mam z tym zrobic, kuweta jest sprzatana 2 razy dziennie, jest
dosc duza i sypię do niej duzo piachu zeby Chester mogl nim spokojnie
zasypac odchody.
Drugim problemem jest drapanie i gryzienie. Gdy sie bawi nie potrafi sie
oprzec zeby kogos nie ugryzc lub podrapac. Czasem rzuca sie po podłodze jak
szalony wystawia pazury i zeby jak dziki-drapie wtedy i gryzie a pozniej
ucieka. Nie wiem co moze byc przyczyna takiego zachowania-nikt go nie karci,
nie ma powodow do stresu bo w mieszkaniu jest spokojnie. Jedzenie dostaje 3
razy dziennie-specjalna karma dla kastratow.Co zrobic by tak sie nie
zachowywal?
Jest jeszcze jeden problem.Otoz dotyczy on wychodzenia na balkon. Kocurek
bardzo lubi tam przebywac-gdy sie duze okno odrazu biegnie jak szalony zeby
sobie posiedziec na swiezym powietrzu. Jednak wypuszczany jest tam tylko na
kilka minut i to pod opieka, gdyz boje sie, ze wyskoczy z niego (a to 3
pietro) za ptakami.-czesto jak zobaczy ptaka to biegnie do okna i uderza
glowa w szybe, pozniej siedzi na parapecie(w srodku mieszkania) i obserwuje
ptaki oraz "spiewa" z nimi. Dlatego wydaje mi sie, że gdybym zostawila go na
balkonie samego to moglby z niego skoczyc za ptakiem (jakies 2 metry przed
balkonem jest latarnia na ktorej siedza golebie), a bardzo bym chciala zeby
mogl sobie siedziec latem na sloneczku i wygrzewac kosci bez opieki.
Prosze o odpowiedz.
Adrianna.
Pierwszy problem - NADMIERNE ZAKOPYWANIE ODCHODÓW
Instynkt kotu podpowiada, że po defekacji należy kał zakopać, aby nie był wyczuwalny. Proponuję zmienić piasek na żwirek, który dobrze pochłania zapachy i jest delikatnie perfumowany. W sklepach zoologicznych znajdują się preparaty w proszku , sprayu dodatkowo wspomagające neutralizowanie nie miłej woni w kuwecie. Proszę pamięć, że kot powinien załatwiać potrzeby fizjologiczne z dala od miejsca wypoczynku i posiłku. Jeżeli kuweta znajduje się w tym samym pokoju, w którym kot spędza większość czasu zapach odchodów może być irytujący dla zwierzęcia. Jeżeli nie jest to problemem proponuje przenieść kuwetę do łazienki . Kot będzie tam przebywał tylko przez chwilę podczas korzystania z kociej toalety. Po za tym w łazience dostępność ubrań i dokumentów, które mogą ulec zniszczeniu jest mniejsza.
Drugi problem - DRAPANIE I GRYZIENIE
Jest Pani posiadaczką młodziutkiego kota, który szuka kompana do zabawy. Gdyby miał towarzystwo innego kociaka, wobec ludzi zachowywałby się spokojniej. Drapanie, podgryzanie, prowokowanie do ataku są formą zabawy naturalnej dla tego gatunku zwierząt. Proponuję nie czekać na agresywne zaczepki pupila. Każdego dnia przeznaczyć na zabawę minimum 30 minut.
Najlepsze zabawki to przedmioty na sznurku, wędce, piłeczki, nakręcane myszki. Dzięki nim nie trzeba narażać rąk na podrapanie. Zazwyczaj kot przed atakiem, gryzieniem ostrzega przeciwnika energicznie poruszając ogonem, kładąc uszy. W takiej chwili najlepiej zastygnąć w bezruchu, lub odwrócić uwagę napastnika np. piłeczką.
Trzeci problem - SPACER PO BALKONIE
Odradzam wypuszczanie kota na balkon. Instynkt łowiecki małego tygrysa bywa silniejszy niż rozsądek. Chęć schwytania ptaka często kończy się upadkiem z dużej wysokości. W okresie letnim do lecznic bardzo często przynoszone są „spadające koty”. Upadki najczęściej kończą się połamaniem kończyn i długotrwała rehabilitacją. Jeżeli bardzo Pani zależy na spacerach po balkonie to proponuję założenie specjalnej siatki, która uchroni kota przed upadkiem.
lek. wet. Katarzyna Oręziak
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 03-06-2008 o godz. 11:24:17 (2823 odsłon) (Czytaj więcej... | 37521 bajtów więcej | Katarzyna Oręziak | Wynik: 5) |
| Katarzyna Oręziak: Katarzyna Oręziak - odpowiedzi na listy (cz. 1) |
|
Mam 5 letnią kotkę. Dotąd nie było problemu, ale od niedawna zaczęła
siusiać poza kuwetą. Lekarz nie umie mi poradzić dlaczego tak się
dzieje. Kotka wybiera sobie miejsca w mieszkaniu i siusia, jak zastawię to
miejsce to przenosi się gdzie indziej oczywiście do kuwety też
siusia. Kuwetę ma czyszczoną, nic się w domu nie zmieniło. Moja kotka
zawsze była bojaźliwa, ale nic się takiego nie stało aby się
przestraszyła bardziej. Nie wiem jak mam postępować z nią, nie chcę jej
zaszkodzić
Zachowanie kotki, może mieć podłoże chorobowe lub behawioralne. Zrobiła Pani wiele, aby zwiększyć komfort psychiczny podopiecznej. Podejrzewam, że kotka nie unika kuwety, a raczej nie zdąża do niej dobiec. Jeżeli ma nieustanne parcie na mocz, będzie się tak zachowywać. Takie objawy mogą wystąpić przy ropomaciczu, zapaleniu nerek, dróg wyprowadzających mocz, cukrzycy. Bezwzględnie proponuję wizytę w gabinecie weterynaryjny. Pani obserwacje i badanie moczu kotki będą bardzo pomocne w zdiagnozowaniu schorzenia.
lek. wet. Katarzyna Oręziak
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 03-06-2008 o godz. 11:07:18 (1962 odsłon) (Czytaj więcej... | 64297 bajtów więcej | Katarzyna Oręziak | Wynik: 4.88) |
| Informacje: Festiwal Otwarte Ogrody 2008 |
|
Zapraszam Państwa do wzięcia udziału w FESTIWALU OTWARTE OGRODY 2008, organizowanym w ramach Dni Dziedzictwa Narodowego w dniach 6-8 czerwca w Milanówku.
Tegoroczny Festiwal wypełni około 25 imprez. Jedną z nich jest ŚWIĘTO ULICY, które mam przyjemność organizować w niedzielę, 8 czerwca br. W jego ramach na zamkniętym odcinku ul. Krasińskiego zaprezentuje się 5 ogrodów. Gospodarzem jednego z nich będzie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
|
|
Wysłany przez behawiorysci dnia 12-05-2008 o godz. 17:05:08 (406 odsłon) (Czytaj więcej... | 1512 bajtów więcej | Informacje | Wynik: 0) |
|  |
|
:: Login ::
|
|
 |
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
|
|
:: Ankieta ::
|
|
|
:: Licznik odwiedzin ::
|
|
 |
Zarejestrowaliśmy 243803 odsłon od grudnia 2007
|
|
:: Starsze artykuły ::
|
|
|