|
Święta Bożego Narodzenia mają swój niepowtarzalny urok. Zielona choinka, błyszczące ozdoby, Mikołaj z workiem prezentów. Magia świąt sprawia, że chcemy spełniać marzenia bliskich. Chcemy delektować się ich radością.
Mimo że świat zabawek jest bardzo bogaty, niemalże każde dziecko marzy o własnym żywym zwierzątku. W sklepach bez trudu znajdziemy pluszowego pieska, który merda ogonkiem, i szczeka. Znajdziemy misia, kotka, czy małpkę które płaczą, a przytulone mówią "kocham Cię". Są kolorowe, miłe w dotyku i mają wielką zaletę, można je odłożyć na półkę na dzień, miesiąc, a nawet rok.
Właściwie, dlaczego dzieci koniecznie chcą żywe zwierzątko? Chyba dlatego, że pragną poczuć się odpowiedzialne za kogoś. Godne zaufania, bardziej dorosłe. Każde dziecko marzy, aby pupil kochał je bardziej niż innych, był wierny i posłuszny właśnie im. Przyjaźń zwierzaka jest powodem do dumy, wywołuje zazdrość kolegów i koleżanek. Pluszak, na zawsze zostanie pluszakiem. Wykonuje stale te same czynności, jest pozbawiony spontaniczności i uczuć. Zwierzak czasem napsoci, ale jest prawdziwy, żywy.
GDY DZIECKO PROSI O ZWIERZATKO?
Dzieci, które na co dzień mają kontakt ze zwierzętami przełamują nieśmiałość, są bardziej spostrzegawcze, lepiej radzą sobie z napięciem i stresem. Opiekowanie się zwierzątkiem uczy je odpowiedzialności.
Zachwyt, uśmiech i wdzięczność dziecka potrafią zniewolić każdego rodzica. Dlatego w wielu domach pod choinka pojawi żywy piesek, kotek, króliczek...
Zanim wybierzemy żywe stworzenie na prezent pamiętajmy, że choć pociecha deklaruje swoje zaangażowanie w opiekę nad pupilem, to i tak większość obowiązków spadnie na rodziców. Przede wszystkim utrzymanie: czyli wyżywienie i leczenie. W większości przypadków także spacery z psem, sprzątanie kuwet lub klatek gryzoni. Dzieci pod pojęciem opieka mają na myśli zabawę i karmienie, a właściwie podstawianie pod nos miski z gotowym jedzeniem. Dlatego pamiętajmy zwierzątko to dodatkowy obowiązek i wydatek przede wszystkim dla nas -dorosłych. Koty, psy żyją kilka kilkanaście lat, przynosząc je do domu powinniśmy zapewnić im godziwe życie do późnej starości. Ze zwierząt towarzyszących są najdroższe w utrzymaniu i wymagają największego zaangażowania. Rekompensują to silnym przywiązaniem i aktywnym uczestnictwem w życiu rodziny. Mniej kłopotliwe i tańsze w utrzymaniu będą króliki, szynszyle, świnki morskie, czy papugi.
Gdy zdecydujemy się na psa, dostosujmy jego rasę do wielkości dziecka. Jeżeli nasza pociecha marzy o spacerach z pupilem to, docelowa waga psa nie powinna przekraczać 1/5 wagi dziecka. Tylko wtedy będzie mało wystarczającą siłę, aby zrównoważyć szarpiącego się na smyczy czworonoga. Jest to ważne, ze względu na bezpieczeństwo. Rozbawiony psiak może wywrócić lub pociągnąć małego opiekuna na ulice. Jeżeli marzeniem naszym lub dziecka jest duży pies, to powinien być wyprowadzany przez osoby dorosłe.
Zwierzęta kupujmy tylko z pewnego źródła. Najlepiej przed przyniesieniem do domu szczególnie psy i koty zanieśmy do lekarza weterynarii, aby ocenił ich stan zdrowia i odrobaczył.
Żywe zwierzę to piękny, wywołujący duże emocje upominek. Zanim jednak pojawi się pod choinką zastanówmy się, czy wszyscy domownicy zaakceptują nowego przybysza. Czy obdarowana osoba, chce właśnie takie zwierzę, czy ma czas i pieniądze, aby zapewnić mu godziwy byt. Jeżeli nie ma co do tego wątpliwości, to pozostaje nam tylko kupić zestaw niezbędnych dodatków (karmę, miski, smycz, obrożę...) i delektować się radością obdarowanego.
Po Świętach Bożego Narodzenia przybywa bezdomnych zwierząt. Często są to żywe prezenty świąteczne, które mimo początkowego uroku okazały się zbyt kłopotliwe lub drogie w utrzymaniu. Każdego miesiąca w Stalowej Woli ponad dwadzieścia psów i kotów dołącza do grupy porzuconych. Wałęsają się ulicami miasta z nadzieją, że odnajdą właściciela i wrócą do domu, który zdążyły pokochać.
Lekarz weterynarii
Katarzyna Oręziak
|
|