|
Wychodzimy na spacer z psem. Nasz ulubieniec jak zwykle węszy, zatrzymuje sie przy każdym drzewie, czujnie obserwuje okolicę. Nie wiadomo jak i kiedy tracimy go z oczu. Wołamy, a on nie przychodzi. Jesteśmy co raz bardziej zdenerwowani. Co robić?!
- Zaczekajmy około 10 -15 minut. Zazwyczaj gdy pies zorientuje się, że jest sam, idzie na miejsce w którym ostatni raz widział opiekuna.
- Wracajmy do domu tą samą drogą, którą wyszliśmy na spacer. Pytajmy przechodniów, czy nie widzieli naszego pupila.
Poprośmy o pomoc właścicieli spacerujących ze swoimi psami, zostawmy im nr telefonu kontaktowego.
- Sprawdźmy, może pupil czekać już przed drzwiami naszego mieszkania. Jeżeli nie ma go w domu, ani w okolicy miejsca zamieszkania, poprośmy rodzinę i przyjaciół o pomoc w poszukiwaniach. Wróćmy tam, gdzie ostatni raz widzieliśmy czworonoga. Przejdźmy stałą trasą spacerów.
- Rozwieśmy na słupach, w sklepach kartki informacyjne o zaginionym psie, najlepiej ze zdjęciem. Umieśćmy dane o:rasie, płci, wielkości, umaszczeniu, znakach szczególnych i ewentualnej nagrodzie za pomoc w poszukiwaniu. Koniecznie wpiszmy nr telefonu kontaktowego.
- Poinformujmy schronisko dla zwierząt. Jeżeli w okolicy nie ma schroniska zadzwońmy do Straży Miejskiej. To tu w pierwszej kolejności mieszkańcy miasta zgłaszają informacje, o błąkającym się bez opieki psie.
- Powiadommy wszystkie lecznice dla zwierząt. Jest szansa, że ktoś kto znajdzie psa właśnie tam będzie szukał pomocy. Poza tym gdy zwierzę zostanie potrącone przez samochód to właśnie lekarz weterynarii przejmie nad nim opiekę. Jeżeli pies jest chory i na co dzień przyjmuje leki nie zapomnijmy o tym wspomnieć.
- Poprośmy o pomoc lokalne media: prasę, radio, telewizję.
Szanse na szybkie odnalezienie domu zwiększa oznakowanie zwierzęcia. Może to być oznakowanie trwałe jak czip, tatuaż, lub adresówka. Ważne, aby pies miał z sobą coś co ułatwi jego identyfikację.
Lekarz weterynarii
Katarzyna Oręziak
|
|